POGODA

OBRAZ LOSOWY
wspomoycielka 2.jpg
GOŚCI ONLINE
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 
LICZBA ODWIEDZIN 2010-2016
Odsłon : 450668
IMIENINY

WCZORAJ: Julity Piotra
DZISIAJ: Ignacego Lubomira
JUTRO: Alfonsa Nadii

KOMUNIKAT MIESIĘCZNY n. 7/8 — 2016 Turyn - Valdocco 24 lipiec – sierpien MARYJA ZAPRASZA NAS DO WYTRWANIA W MODLITWIE

Także poprzez Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki Matka Boża pragnie okazać, że Jej obecność jest żywa i gdzie jest Ona jest radość i wdzięczność w sercu. Droga wiary i modlitwy z Maryją czyni nas silnymi oraz pozwala nam kosztować radość życia w Duchu Świętym. Jest rzeczą piękną widzieć jak tak wielu członków w różnych spotkaniach, pielgrzymkach, w chwilach modlitwy, w życiu codziennym doświadczają bliskości Matki Bożej i żyją doświadczeniami święta z śpiewami radości, jubileuszem oraz dziękczynienia. Żyć każdego dnia z Maryją znaczy doświadczać radość Ewangelii, kosztować jak życie jest jedną niespodzianką, czymś co zadziwia, jest łaską do przyjmowania i wydawania owoców. Dziękujemy za obecność Maryi w naszym życiu, w naszym Stowarzyszeniu, w życiu Kościoła i ludzkości naszego czasu. Obecność Maryi nas przemienia. Jest to szczyt naszego życia i napełnia nas radością. Wraz z Maryją odczuwamy obecność Pana i żyjemy w łasce Boga. Maryja jest z nami ponieważ przebywamy pewien trudny odcinek historii. Zbyt wielu ludzi żyje jakby Bóg nie istniał. Zbyt wiele systemów politycznych, ekonomicznych i poglądów kulturowych zamierza i działa bez żadnego odniesienia do Boga oraz do Jego prawa. Biblia mówi: „Przeklęty człowiek, który ufa człowiekowi”. My wierzymy niestety w człowieka a nie w Boga. Prawdziwe szczęście, natomiast, rodzi się z zachowania przykazań Boga i z czynienia Jego woli, ponieważ bez Boga nie mamy ani przyszłości, ani życia wiecznego. Matka Boża urzeczywistnia tryumf swego Niepokalanego Serca, jak powiedziała w Fatimie, także poprzez nas, którzy powiedzieliśmy „tak” świętości, „tak” życiem jej orędzi, „tak” życiem i radowaniem się prawem Boga…Jesteśmy ubogimi narzędziami, ale kiedy Pan nas zatrudnia, przemienia nas…Dopóki Pan jest z nami i nas prowadzi, jesteśmy pogodni; ponieważ Ona jest naszą nadzieją. Ona jest gwiazdą, która nas prowadzi do swojego Jezusa. Dajmy Jej całą naszą przeszłość i pozwólmy się przez Nią prowadzić. Poświęćmy się Jej Niepokalanemu Sercu, ażeby być trochę podobnymi do Niej. Trwajmy jako jednostki, jako rodziny i jako grupy w modlitwie prostej i mocnej Świętego Różańca, w praktykowaniu pobożności ludowej, w czynnym uczestnictwie i świadomym w liturgii Kościoła. Maryja Wspomożycielka i Niepokalana niech błogosławi nas swoim macierzyńskim błogosławieństwem pokoju i miłości! Pan Lucca Tullio, Przewodniczący Ksiądz Pierluigi Cameroni SDB, Kierownik duchowy 2 Przez pewną pomyłkę nie wyszła w czerwcu ostatnia katecheza, na temat Miłosierdzia. Przepraszamy i chętnie dajemy do rozporządzania także to ostatnie rozważanie. Ponawiamy nasze podziękowanie Siostrze Lindzie za jej gotowość i bogaty wkład, który nam ofiarowała przez te rozważania w których prosimy o docenienie. Serce Jezusa jest sercem miłosierdzia Według papieża Franciszka, Rok Jubileuszowy nie jest wcale jakimś pomysłem duszpasterskim wśród innych, szybko urzeczywistnianym i szybko zapomnianym. Głównie obchodzi się go jako zapoczątkowanie “nowego czasu”, przeznaczonego do dalszego prowadzenia, aż do sposobu miłosierdzia, które jest znakiem jakości życia chrześcijańskiego, którym byłby przeniknięty cały świat. “Bardzo pragnę – pisze Papież – aby nadchodzące lata były przepojone miłosierdziem i byśmy wychodzili na spotkanie każdej osoby, niosąc dobroć i czu- łość Boga! Do wszystkich, tak wierzących, jak i tych, którzy są daleko, niech dotrze balsam miłosierdzia jako znak królestwa Bożego, które jest już obecne pośród nas” (MV 5). Właśnie dlatego, na końcu drogi formacyjnej tego roku, pragniemy iść jeszcze raz do źródła z którego tryska dla nas miłosierdzie Boga, czyli to samo serce Jezusa, które na krzyżu, zostało otwarte uderzeniem włóczni, w sposób nieodwołalny. Święty Jan, który był obecny z Maryją u stóp krzyża, opowiada, że ujrzał z boku Jezusa wypływ krwi i wody(J 19, 34; 1 J 5, 6-8). Krew i woda przedstawiają sakramenty Chrztu i Eucharystii, poprzez które skarby miłosierdzia Bożego rozlewają się rzeczywiście na nas. Uczestnicząc w sakramentach, rzeczywiście odczuwamy w nas życie Jezusa, otrzymaliśmy prawdziwie przebaczenie, zostaliśmy pojednani z Bogiem i pomiędzy nami. Benedykt XVI, w swojej encyklice o Miłości pisze, że jedynie wobec przebitego serca Jezusa można zrozumieć aż do głębi co znaczy, że “Bóg jest miłością” (1 J 4, 8): na krzyżu, rzeczywiście, “w ten sposób się wypeł- nia to skierowanie Boga przeciw sobie samemu, w którym On daruje siebie dla podnoszenia człowieka i zbawienia go – miłość, tę w swoim kształcie najbardziej gruntownej”. Jezus obdarował obecnością trwałą tym swoim czynem ofiarowania poprzez ustanowienie Eucharystii, mające miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy, w której On wyprzedził swoją śmierć i zmartwychwstanie dając samego siebie swoim uczniom w chlebie i winie. W ten sposób Jezus sprawił, że także my, kiedy uczestniczymy w Eucharystii, “wchodzimy w żywiołowość Jego darowizny”. Stajemy się to znaczy jedną rzeczą z Nim i stajemy się zdolni miłować innych jak miłuje On, ponieważ “zjednoczenie z Chrystusem jest w tym samym czasie zjednoczeniem z wszystkimi innymi, których On także obdarza. Ja nie mogę mieć Chrystusa jedynie dla mnie; mogę przynależeć do jedności z tymi wszystkimi, którzy pozostali lub pozostaną Jego”. Dzięki Eucharystii, Jezus czyni możliwym dla nas praktykowanie “przykazania miłości”: teraz “miłość może być polecaną”ponieważ została pierwszą darowaną” (Bóg jest miłością 12-14). Oto dlaczego Jezus, przed “polecaniem”wzajemnej miłości, czyli praktykowaniem miłosierdzia, zaprasza uczniów do “pozostania w Jego miłości”(J 15, 9). To zaproszenie, On je kieruje także do ciebie: “Pozostań w miłości mojej!-tobie mówi Jezus – odrodziłeś się przez moje miłosierdzie, zostałeś uzdrowiony, wyzwolony, uzyskałeś przebaczenie…nie oddalaj się więcej ode mnie! Mój Duch będzie zawsze z tobą i twoje życie będzie bogate w owoce radości i miłości: będziesz zawsze bardziej zdolnym prosić o przebaczenie, dziękować, kochać. Poprzez ciebie miłosierdzie moje będzie mogło dotrzeć do tych, którzy są jeszcze oddaleni ode mnie. Jeśli ty pozwolisz kochać siebie przeze mnie każ- dego dnia, w każdej okoliczności smutnej lub radosnej twego życia, będzie więcej miłości w świecie i świat stanie się bardziej ludzki oraz bardziej sprawiedliwy. Nie oddalaj się ode mnie! Jak ojciec mnie umiłował, tak ja miłuję ciebie: pozostań w tej miłości!”. Stawiam sobie pytanie: jak uczestniczę w Eucharystii? Co czynię ażeby pozostać w miłości Jezusa? Z Maryją i jak Maryja Odrodzeni w Jego Miłosierdziu 10. WEZWANI DO POZOSTANIA W MIŁOSIERDZIU BOGA Siostra Linda Pocher FMA 3 Kapłan jest miłością serca Jezusa Święty Proboszcz z Ars, tak bardzo pokorny jak świadomy powagi posłannictwa, które zostało mu powierzone przez Boga, twierdził, że “znosząc sakrament Kapłaństwa, nie będziemy posiadać Pana. Kto Go postawił tam w to tabernakulum? Kapłan. Kto przyjął waszą duszę do pierwszego wejścia w życie? Kapłan. Kto je podtrzymuje aby dać siłę do dokończenia jej pielgrzymki? Kapłan. Kto ją przygotuje wcześniej do pokazania się Bogu, obmywając ją po raz ostatni w krwi Jezusa Chrystusa? Kapłan, zawsze kapłan. I jeżeli ta dusza zmierza do umierania przez grzech, kto ją powróci do życia, kto da jej spokój i pokój? Nadal kapłan… Po Bogu, kapłan jest wszystkim!...On sam nie zrozumie tego dobrze jak w niebie”. Także Ksiądz Bosko był przekonany, że “kapłan nie idzie sam do nieba, nie idzie sam do piekła. Jeśli czyni dobrze pójdzie do nieba z duszami przez niego zbawionymi przez dobry przykład; jeśli czyni źle, jeśli daje zgorszenie pójdzie na zatracenie z duszami potępionymi przez jego zgorszenie”. Skłaniając się do tego przekonania, w ciągu swego życia poświęcił wiele energii do wspierania seminarzystów i kapłanów, ażeby żyli w pełni własnym powołaniem. W tym Roku Świętym, Papież Franciszek prosi bardzo kapłanów: on pragnie, ażeby oni byli naprawdę kapłanami, jak Jezus dobry pasterz. Niech będą obecni w środku trzody na sposób Jezusa: wielka szlachetność wewnętrzna w poszukiwaniu woli Ojca i dobra braci; żadnego lęku mieszania się z grzesznikami, do dotykania chorych, do brania na siebie cierpień oraz nędz biednych; otwartość i słodycz w obwieszczaniu prawdy Ewangelii; zdolność rozeznawania i uwaga na prawdziwość każdego, ażeby bliźni nie był obciążony ciężarami niemożliwymi do udźwignięcia. Niech kapłani staną się świętymi, jednakże, jest przede wszystkim pragnieniem Jezusa, które jest zobowiązaniem do uczynienia obecnie w sposób szczególny poprzez osobę kapłana, nade wszystko kiedy on udziela sakramentów, lecz także kiedy słucha, umacnia, radzi. Co więcej kapłan jest gotowy umierać za swoją owczarnię, jak uczynił Jezus, Jezus mógł bardziej odwzajemnić się swoim płodnym urzędem. Kapłan, mimo wszystko, pozostaje człowiekiem, po prostu grzesznikiem. Jeden, który jak wszyscy inni ludzie, potrzebuje ustawicznie przebaczenia, pocieszenia, umocnienia w wierze. Kapłan jest jedynym któremu Chrystus powtarza dzisiaj to co na ostatniej wieczerzy powiedział Piotrowi:”oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę, ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci”(Łk 22, 31-32). W rzeczywistości także kapłan powinien się często spowiadać, powinien się modlić każdego dnia, każdego dnia powinien pozwolić sobie wychowywać przez Słowo i przez Ducha, powinien się ćwiczyć w czynieniu przestrzeni woli Ojca i być zawsze gotowy w postawie do pełnienia uczynków miłosierdzia, który On mu poświęca w zasięgu ręki. Urząd, który otrzymał, krótko mówiąc, jest “skarbem w naczyniu glinianym, ponieważ on kojarzy, że ta nadzwyczajna moc pochodzi od Boga” a nie od ludzi(2 Kor 4, 7). Tylko jeśli zostaje w Ojcu, w Synu i w Duchu, rzeczywiście, kapłan będzie mógł wspomóc innych i wejść w tę mi- łość. Wydarzenie, że Jezus zastrzegł jedynie dla niektórych spośród chrześcijan urząd kapłański, nie powinien czynić obojętnymi lub biernymi innych. W ciele Chrystusa, którym jest Kościół, rzeczywiście każdy członek jest odpowiedzialny za zbawienie innych, każdy został wezwany do radowania się z tym, który jest w chwale, i cierpieć z tym, który jest w płaczu, i nieść “jeden drugiego brzemiona”(Gal 6, 2). Jesteśmy wszyscy odpowiedzialni, krótko mówiąc, za świętość kapłanów i możemy ich podtrzymywać, bardzo rzeczowo, poprzez pewne proste działania: pierwsza sprawa, możemy się modlić każdego dnia za powołania kapłańskie i za uświę- cenie kapłanów; na drugim miejscu, powinniśmy starać się mówić zawsze dobrze o kapłanach i kiedy to nie jest właściwie możliwe, podpowiada Ksiądz Bosko, lepiej milczeć(w wypadku win naprawdę ciężkich, jest słusznie mówić, ale jedynie z władzą uprawnioną. Rzeczywiście, rozpowszechniać na prawo i na lewo grzechy bliźniego, jakie można by uczynić dobro dla Kościoła?); w końcu, jest rzeczą dobrą traktować kapłanów jakby się traktowało Jezusa, prosić ich pomoc i ofiarować im własną współpracę jakby to się czyniło z Jezusem, uważając na unikanie bądź “używanie” kapłana dla własnych celów, bądź wchodzenie w uprawnienia kapłana. Te małe uwagi, jeśli są praktykowane z miłością, są prawdziwe i właściwymi uczynkami miłosierdzia. Stawiam sobie pytanie: co myślę, co mówię o kapłanach? Jak zachowuję się w stosunkach z nimi? 4 Jeśli będziecie dla mnie synami czcicielami, ja będę dla was Matką miłującą “Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to się wam spełni”(J 15, 7). Wraz z tą uroczystą obietnicą, Jezus przypieczętuje swoje przymierze miłości z nami. I jeśli przyglądamy się życiu Świętych, którzy pozostali w Nim i wprowadzili w praktykę Jego słowa, możemy zobaczyć, że Jezus dotrzymuje zawsze tej obietnicy. W sławnym śnie o dwóch kolumnach , Matka Boża zwraca się do Księdza Bosko i do jego chłopców z podobnym wyrażeniem:”Jeśli wy będziecie wobec mnie synami poboż- nymi , ja będę dla was Matką Kochającą”. Także Maryja utwierdza w przekonaniu, w ten sposób, że każdemu darowi miłości odpowiada się słusznie jedynie miłością, czyli z pełnym zaufaniem, posłuszeństwem, darem bezwarunkowym z siebie. Więcej wchodzimy w tę logikę, więcej wchodzimy przemienieni w pewne źródło, poprzez które miłosierdzie Boga może przechodzić oraz przenikać więzi i okoliczności w których się znajdujemy(J 4, 14; 7, 38). Błogosławiona Siostra Eusebia Palomino FMA jest jasnym przykładem tej prawdy. Urodzona i wzrosła w najuboższej rodzinie, nauczyła się od rodziców rozpoznawać w każdej sprawie czuły dotyk miłości Boga i pielęgnowała, od dziecka pragnienie oddania się całkowicie Jemu, bez zniżek i bez półśrodków. Po złożonych ślubach zakonnych, w 1924 roku, przybywa posłana do Valverde del Camino, w Hiszpanii, gdzie się zajmuje kuchnią, ogrodem, garderobą, i działa trochę w oratorium. Siostra Eusebia nie jest piękna i nie posiada wykształcenia, ale kto ją spotyka odkrywa w niej bardzo głęboką znajomość spraw Boga i pewną znaczącą zdolność rozeznania duchowego. Dziewczęta nie będą nigdy zmęczone jej słuchaniem: ona mówi im o Jezusie Ukrzyżowanym, Matce Najświętszej, misjach, Raju. Kapłani i seminarzyści przychodzą z graniczących krajów, ażeby prosić ją o radę. Ponadto, jeden za drugim, rozpoczynają dochodzić do małych i wielkich wydarzeń, które zadziwiają. To, że wywołuje zamieszanie pewna matka, która ma syna na wojnie w Maroko. Innym razem sprawia wypływ wody z wyschłej studni; innego dnia, „nie pozwala”, ażeby padało na pewien biedny dom w budowie, ponieważ właściciel byłby poszkodowany. Innym razem, znajduje jajko w kurniku kiedy inne siostry, w pierwszej chwili, nie znalazły ani nawet innego”. Te i inne nadzwyczajne wydarzenia, jednakże, nie przeszkadzają jej prostocie. Siostra Eusebia, rzeczywiście porusza się w zakresie małości wyśpiewanej przez Maryję w Magnificat: “ w tej logice – pisze siostra Antonia Colombo – żyje z prostotą. W ten sposób rozważa kiedy chwyta miotłę i ją stawia, ponieważ osiągnęła rozporządzalność całkowitą. I dlatego daleka od trudności i wycofań się nieświadomych poczuć niższości lub bojaźliwości”. Pośród współsióstr i pośród ludu jest zawsze gotowa do powodowania jedności, nie mówi je- żeli nie celem błogosławienia i podziękowania, także jeśli to kosztuje ofiarę i wyrzeczenia w sprawie swego charakteru, dla natury wymagającej i nieprzejednanej. Siłę, znajduje w miłości do Eucharystii i do Dziewicy Maryi, dla której nie jest nigdy zmęczoną, aby szerzyć pobożność. Pisze setki listów i wykorzystuje każdą sposobność, stosowną i nie stosowna, celem popierania wśród kapłanów i wśród ludu “poświęcenia”Matce Naj- świętszej. Przekazywać własne całe życie w ręce Maryi, rzeczywiście, i Jej oczom lepszy sposób życia zobowiązaniami z Chrztu, czyli żeby pozostać prawdziwie w miłości Jezusa. Żyć i pogłębiać prawdziwą pobożność do Maryi Wspomożycielki jest podstawowym zadaniem Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki. Pytam siebie: w jakiej mierze ta troska przenika i ukierunkowuje moje wybory codzienne i mój sposób postępowania? The paper can be read at the following site: www.admadonbosco.org/index.php?lang=pl and here: www.donbosco-torino.it/ For every comunication you can contact the following email adress: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. 5 KRONIKA RODZINY ZITĀCUARO(MEKSYK) – NOWA GRUPA STOWARZYSZENIA CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI Mała grupa Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki powstała w naszym Celeggio Lumena w mieście Zitācauro, Michoacān, z kierowniczką siostrą Gabriela Murgia i z siostrą Ana Maria Martinez, animatorką miejscową Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, która z wielkim zapałem spowodowała odrodzenie tej pobożności wśród uczniów klasy pierwszej i drugiej(Siostra Leticia Navarrete Macias, Animatorka Inspektorialna Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomo- życielki – Meksyk Południowy). BENIN – PIELGRZYMKA KRAJOWA – „STOWARZYSZENIE CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI: KOCHAĆ MARYJĘ” Siódmego i ósmego maja 2016 roku Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki z Beninu pod przewodnictwem ojców Jean Lemondo i Rafał Coulibaly odbyło swoją krajową pielgrzymkę do sanktuarium w Allada. 97 pielgrzymów pochodziło z Parakou, Zogbo, Menotin, St Michel Quando, Centre di Magone Tokpota i Saint François Xavier. Po przyjęciu delegacji, sekretarki każdej delegacji przedstawiły sprawozdanie o dokonanych działaniach. W ogólności jest to jedno mnóstwo działań z wielkim duchem pomysłu celem odnowienia pobożności do Maryi Wspomożycielki. Procesja z świecami i rozważanie Tajemnic Radosnych ze statuą Maryi Wspomożycielki zakończyły wieczór. Na zakończenie tego pierwszego dnia, uczyniliśmy uroczystość pokutną następującą w czasie adoracji eucharystycznej z możliwością wyspowiadania się aż do północy. Następnego dnia spotkaliśmy się przed Świętą Bramą Jubileuszu Miłosierdzia. Po objaśnieniu obrządku dokonaliśmy przejścia poprzez tę Świętą Bramę jak ponawiał prośbę Papież Franciszek. Po Mszy, spotkaliśmy się dla tematu wiązanki Księdza Generała na rok 2016: „Z Jezusem, przeżywamy przygodę w Duchu Świętym”, przedstawioną przez Ojca Rafała. Stopniowo dokonała się wymiana poglą- dów na te pytania: 1. Jakie jest nasze widzenie oraz nasze podejście do młodzieży dzisiejszej? 2. Jak Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki, jak być dzisiaj Księdzem Bosko? Dokonał się dobry czas spotkania, znajomości i nade wszystko modlitwy pomię- dzy różnymi członkami, gdzie zostały utkane nowe przyjaźnie i w ten sposób uczestniczyła szkoła pomysłów. 6 KOREA – PIERWSZA GRUPA STOWARZYSZENIA CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI 24 maja 2016: pamiętny dzień dla 13 nowych członków Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki w Korei! Bywały lata, że tak się uczono jak urzeczywistniać także w Korei początek Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki. Ta połowa została osiągnięta dzięki stanowczości i odważnemu oczekiwaniu Siostry Lee Susanna, FMA, po ponad rocznym przygotowaniu poprzez kursy „mariologii”, na prosty sposób, nazwani „Szkoła Maryi”, kiedy umożliwiono każdego tygodnia jedno spotkanie z odmawianiem Świętego Różańca, Mszę świętą, dwoma wykładami formacyjnymi i czasem braterstwa. W domu Córek Maryi Wspomożycielki „Matka Wysłuchania w GwangJu(Korea), 13 kandydatek, przeżyło wigilię święta Maryi Wspomożycielki w dniu skupienia duchowego. Idąc po linii wskazanej przez głównego odpowiedzialnego Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, księ- dza Pierluigi Cameroni, przedstawia się Regulamin Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki. Dyrektor Salezjanin, ksiądz Park Hae Sung Giovanni Bosko, w konferencji rozwija temat: ”Maryja, Matka Najświętsza Księdza Bosko”, zakończoną późnym wieczorem spowiedziami sakramentalnymi. W poranek 24 maja nastrój święta napełnia dom. Znajduje się także Inspektorka siostra Choi Silvia, podczas wizyty inspektorialnej we wspólnocie, siostry wspólnoty, nowicjuszki bliskiego nowicjatu oraz z Seulu siostra Lee Susanna i siostra Adriana Bricchi. Wszystko, jest zostało dobrze przygotowane, odbyło się i zostało przeżyte z przyrzeczeniem miłości. Podczas Mszy, po przeczytaniu Ewangelii: ”Wesele w Kanie”, wspaniała choreografia przedstawia na żywo macierzyńskie wstawiennictwo Maryi, która uzyskuje od Jezusa pierwszy cud. Sztuka i pobożność zapalają uczestników oraz te same artystki, które na końcu Mszy oświadczają się ogromnie zaszczycone, szczęśliwe z powodu dokonania w środowisku tak bardzo przepełnionym duchowością. Miesiąc potem w półkolu, przed ołtarzem, 13 kandydatek , z widocznym zapałem, osobiście przedstawiają swoje zobowiązanie przynależności. Dyrektor Salezjanin i Inspektorka FMA dają potem każdemu nowemu członkowi Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki odznakę, książeczkę Regulaminu i legitymację osobistej przynależności. Te 13 nowe członkinie przynależące do Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki: KO Jung Ran Elisabetta; KIM Seong Ja Lucia; KIM Yong Ja Michela; KIM Hyo Jeng Beatrice; PARK So Eun Maria Gemma; PARK Hyun Ok Maria Teresa; BAI Won Ju Isabella; YUM Jung Sook Elisabetta; LEE Jae Suk Cecilia; JANG Soon Hee Gabriella; CHO In Deok Stella; CHOI Myung Hee Regina; CHOI Jung Sook Bibiana. Fotografia pamiątkowa wyraża wolę wszystkich i każdej czcić Maryję Wspomożycielkę jako Matkę i Mistrzynię życia chrześcijańskiego. Jest pewnym nasieniem , które dzisiaj przychodzi złożone pewne, że z pomocą Maryi Wspomożycielki , rozwinie się w wielkie drzewo. Tak, łańcuch będzie trwać dalej. Już stoją oczekując inne byłe wychowanki, które uczęszczają do „Szkoły Maryi” aby okazywać również ich przynależność przy najbliższej sposobności. Wspomożycielka z pewnością przyjęła sercem swoje 13 czcicielek, które rozpoczynają nową obecność Rodziny Salezjańskiej w drogim narodzie Korei, zdecydowane kochać Ją jak uczył Ksiądz Bosko. 7 MALTA – PIELGRZYMKA STOWARZYSZENIA CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI Po dwóch poprzednich i dobrze udanych pielgrzymkach /wycieczkach zorganizowanych przez St Patrick domu salezjańskiego w Sliema, kolejna została zorganizowana w miesiącu czerwcu w Sanktuarium Maryjnym w Ta ’ Pinu na wyspie Gozo.50 osób zgodziło się na zaproszenie i pomysł okazał się bardzo podobający! Piękny czas, radość przebywania razem, obiad podzielony na wszystkich współuczestników, który nadał naszej pielgrzymce rozgłos wydarzenia pamiętnego. Głównym ośrodkiem było sprawowanie Mszy w sanktuarium, gdzie zostaliśmy przyjęci przez Księdza Dominic Sultana, który nam przedstawił historię sanktuarium(Ks. Joe Cini). KU PAMIĘCI NERINY PETITO, SEKRETARKI INSPEKTORIALNEJ STOWARZYSZENIA CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI NA SYCYLII 8 czerwca 2016 Pan powołał do swego domu Nerinę Petito, sekretarkę inspektorialną Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki Wiernych na Sycylii. Całe Stowarzyszenie wspomina ją z uczuciem i uznaniem za świadectwo, którym żyła będąc pobożną do Maryi Wspomożycielki i poświęcenie Stowarzyszeniu z pokorą, wspaniałomyślnością i radosną rozporządzalnością. Przekazujemy orędzie wysłane przez inspektora Sycylii, księdza Giuseppe Ruta, z okazji pogrzebu: „Jednoczę się z wszystkimi członkami Rodziny Salezjańskiej na Sycylii aby błagać Pana o odpoczynek wieczny i Dziewicę Wspomożycielkę o Jej przytulenie oraz świętych i błogosławionych salezjanów. Dziedzictwo, które Nerina nam pozostawia jest ta radosna rozporządzalność na służbie i uczucie bezwarunkowe do Maryi Wspomożycielki i księdza Bosko. W nadziei, która nie zawodzi jest możliwe widzieć Nerinę wspólnie z Przewodniczącą Luigina Ciaramella(zmarłą ubiegłego roku)i z tymi, którzy są nam drodzy przez krew, przez wiarę i przez współuczestnictwo w jedynym charyzmacie, tym salezjańskim. Nasze korzenie nie są na ziemi ale w niebie. Od nich możemy czerpać ustawicznie energię i siłę, aby iść do przodu w życie, w doprowadzeniu do końca radosnego i wiernego posłannictwa, które każdy otrzymał od Boga. Naszym zadaniem jest podejmować dziedzictwo duchowe tak wielu braci i sióstr świadków Pana Zmartwychwstałego i naśladować bez wahania ich świadectwo…” PIERWSZE STOWARZYSZENIE CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI – PIELGRZYMKA DO MORNESE Z wielką radością grupa członków Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki uczestniczyła w spędzaniu dnia w Mornese w niedzielę 26 czerwca bądź aby zwiedzać miejsca gdzie urodziła się i żyła święta Dominika Mazzarello, bądź by obchodzić Rok miłosierdzia w sanktuarium poświęconym świętej i wybranym przez biskupa diecezji Acqui Terme jako miejsce jubileuszowe. Piękny dzień, obecność dzieci, dorosłych i starszych, doświadczone przewodnictwo i przyjacielskie Siostry Luigina Silvestrin, gościnność Córek Maryi Wspomożycielki pozwoliły przeżyć dzień bogaty duchowości, braterskości i salezjańskości. Momentem głównym stała się Eucharystia sprawowana po przejściu Świętej Bramy i osiągnięciu odpustu jubileuszowego. Świadectwo świętości salezjańskiej Wspominamy Czcigodnego Simone Srugi (1877-1943), koadiutora salezjanina, na którego grobie jest napisane: „Współobywatel Jezusa Chrystusa. Widzi Go wszędzie. Wszystkim i we wszystkim poświęcając się ażeby Go kopiować w sobie, cicha i pokorna postać dobrego samarytanina”. W jego zeszycie czytamy: „Uczynki zakonnika, które są małe i proste, są cennymi i przyjęte przez Boga kiedy zostały uczynione aby podobać się Jemu!”. I jeszcze: „Kochać Boga to znaczy nie dawać Mu najmniejszego niezadowolenia w myślach, w słowach, w czynach, ale kochać bardzo tego mojego Boga, który mnie tak bardzo ukochał”. Intencja misyjna Ażeby nasze szkoły i uniwersytety w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach pozostawały zawsze coraz bardziej płaszczyznami promieniowania Ewangelii